Teksty (Reklama: gad¿ety reklamowe ,)

Oszołomienie przytępiło zmysły Deckera. Starał się skupić na pytaniu Esperanzy. Skoncentruj się, mówił do siebie. Odzyskaj kontrolę. Nie uda ci się dowiedzieć, kto to zrobił, jeśli będziesz działał histerycznie. Jakieś urządzenie zdalnie sterujące. Elektroniczne detonatory uruchamiane za pomocą sygnału radiowego. Tak. Decker wytarł łzy z podrażnionych, czerwonych oczu. Beth, myślał wciąż. Boże drogi, co ja bez ciebie zrobię? To wszystko moja wina. Urządzenie zegarowe w takiej sytuacji jest niepraktyczne. Nie wiedzieliby, jaki czas zaprogramować, żeby wybuch nastąpił, kiedy ktoś będzie w domu. Esperanza wyglądał na jeszcze bardziej zatroskanego. Ktoś musiał obserwować dom trzymając detonator i czekać na odpowiedni moment powiedział Decker. Może ktoś z lornetką, na górze Słońce. Może ktoś z ludzi kręcących się po ulicy, kto udawał, że jest ciekawy, co tu zaszło ubiegłej nocy. Policjanci przesłuchują wszystkich w okolicy wtrącił Esperanza. Za późno. Ktokolwiek to zrobił, już dawno zniknął. A może sygnał elektroniczny w tym rejonie akurat miał taką samą częstotliwość, na jaką były nastawione detonatory. Może bomby wybuchły przez przypadek zasugerował Esperanza. Nie. Żeby uaktywnić detonatory, potrzeba dwóch różnych częstotliwości.

(Reklama: , Turcja wycieczki ,Rzezby )